

Przed 28. kolejką PKO BP Ekstraklasy tylko jeden zespół nie odniósł zwycięstwa w 2022 roku. Wisła Kraków, bo o niej mowa, przełamała się dopiero w drugi weekend kwietnia, pokonując na własnym stadionie Górnika Zabrze.
115 dni – tyle czekała Wisła Kraków na zwycięstwo w ligowej
stawce. Ostatni komplet punktów Biała Gwiazda zgarnęła 17. grudnia 2021
przeciwko Bruk-Betowi Termalica Nieciecza. Wówczas bramki zdobyli Aschraf El
Mahdioui, Yaw Yeboah oraz Michał Skvarka, a na ławce trenerskiej zasiadał
Adrian Gula. Z tej czwórki pod Wawelem został tylko słowacki pomocnik.
Jerzy Brzęczek prowadzi 13-krotnego mistrza Polski od 22. kolejki
sezonu 2021/22. W jego pierwszych 6 meczach zawodnicy z Reymonta nie odnieśli
zwycięstwa i jako jedyni w całej stawce nie wygrali w bieżącym roku
kalendarzowym. Dodatkowo od 23. serii zakotwiczyli w strefie spadkowej. Sytuacja
dziwi o tyle, że mowa o drugim najbardziej utytułowanym polskim klubie w XXI
wieku.
Do starcia z Górnikiem Zabrze Wisła nie podchodziła w roli
faworyta. Jan Urban w swoim składzie miał jak zwykle niebezpiecznego Lukasa
Podolskiego, a także po meczu absencji z powodu żółtych kartek wrócili Adrian
Gryszkiewicz oraz Przemysław Wiśniewski.
W niedzielę prowadzenie objęli podopieczni byłego
selekcjonera po trafieniu samobójczym Piotra Krawczyka. Zaraz po zmianie stron
do wyrównania doprowadził przepięknym uderzeniem Lukas Podolski. Wiślacy nie
złamali się i dążyli do podwyższeni rezultatu, co zaowocowało drugą bramką
autorstwa Stefana Savicia po świetnej akcji. Gospodarze poszli za ciosem i
dołożyli kolejne dwa gole, które dały triumf nad ekipą z Zabrze 4:1.
Wyniki 28. serii nie były korzystne dla Białej Gwiazdy,
bowiem wszyscy, którzy znajdują się bezpośrednio nad ekipą z Krakowa, w weekend
punktowali. Pomniejszyli jednak swój dystans do Śląska Wrocław z 5 do 3
punktów. Taką samą odległość mają do Zagłębia Lubin, które obecnie znajduje się
na pierwszej bezpiecznej pozycji w tabeli. W najbliższy poniedziałek we
Wrocławiu zmierzą się w bezpośrednim starciu o utrzymanie z zespołem
prowadzonym przez Piotra Tworka.
