

Z jednej strony zdobywca Pucharu UEFA, zawodnik Juventusu Turyn – David Platt. Z drugiej piłkarz Ekstraklasowego wtedy GKS Katowice, Piotr Świerczewski. Los skojarzył ze sobą ten duet podczas meczu Polska – Anglia w eliminacjach mundialu w 1993 roku. Zdjęcie z ich pojedynku trafi
W meczu po którym „Świr” znalazł się na okładce, Dariusz Szpakowski wykrzyczał do mikrofonu słynne hasło: - „Szansa, aj Jezus Maria!”, stanowiące przez wiele lat dżingiel wiadomości sportowych w TVP. Dziś jego głos towarzyszy także grającym w gry z serii FIFA. Dorobiły się ona jednak także... własnych komentatorów. Od podszewki ten świat znają dwaj z nich - Damian Korny oraz Patryk Lach, autorzy kanałów poświęconych tej dyscyplinie na YouTube.
Pierwsza sekcja e-sportu w klubie piłkarskim powstała w Besiktasie Stambuł. Jej trenerem był zresztą Polak z Bolesławca, Adrian „hatchy” Widera. Specjalizowała się jednak w League of Legends. Sportowe salony dla gry z serii FIFA otworzył kilka miesięcy potem VfL Wolfsburg, kontraktując Benedikta Salzera oraz Dave’a Bythewaya. W jego ślady poszły potem West Ham, Schalke 04, Sampdoria, Valencia, Manchester City, Sporting Lizbona, Dynamo Moskwa, Ajax Amsterdam, a ostatnio także Legia Warszawa.
- Skoro szachy są uznawane za sport, to dlaczego gry komputerowe miałyby nim nie być? – retorycznie pyta Damian Korny, prowadzący kanał PLKD poświęcony grze FIFA - W serii FIFA rywalizuje się z innymi, nie wygrywa się poprzez losowanie. W trakcie gry twój mózg ciągle pracuje, nie ma czasu na przerwy. Musisz myśleć, szukać kreatywnych rozwiązań, być skupionym.
- Nie spotkałem się nigdy z tym, aby ktoś z e-sportu wyśmiewał sportowców, dlaczego więc jest odwrotnie? Skoro wielkie e-sportowe turnieje potrafią przyciągać tysiące ludzi, zapełniać wielkie stadiony, to jednak już dawno przestało być to jedynie śmiesznym graniem ze znajomymi. – dodaje Patryk Lach. Jego kanał na YouTube obserwowany przez 450 tysięcy subskrybentów potwierdza te słowa.
Na Estadio Gran Parque Central w Montevideo znajduje się granitowa tablica „13 lipca 1930 rok. Tu został rozegrany inauguracyjny mecz w historii piłkarskiego mistrzostwa świata. Dla zawodników w e-Sporcie takim świętym miejscem jest Zurych, gdzie w 2004 roku odbyła się pierwsza edycja FIFA Interactive World Cup – najważniejszego turnieju w tej dyscyplinie. W finale zresztą zmierzyli się przedstawiciele dwóch narodów, które uczestniczyły w pierwszym piłkarskim mundialu – Brazylijczyk Thiago Carrico de Azevedo i Serb Matija Biljeskovic. Od tego czasu zawodnicy jeszcze jedenaście razy uczestniczyli w tych zmaganiach. Ostatnim posiadaczem tytułu jest Duńczyk Mohamad Al-Bacha. Obecnie za wygranie tego turnieju można otrzymać kwoty podobne do nagród pieniężnych za olimpijskie złoto.
- E-Sport w ostatnich latach rozwija się w niesamowitym tempie. – uważa Patryk Lach – Najlepsi gracze podpisują kontrakty podobne kwotowo do zawodników grających w Ekstraklasie. Pula nagród w najlepszych turniejach często przekracza milion złotych. Zespoły mają swoich psychologów, trenerów, dietetyków. Spotykają się w swego rodzaju ośrodkach treningowych gdzie szlifują formę tuż przed turniejami które rozgrywane są na całym świecie.
Najważniejsze wydarzenia gromadzą w hali nawet dziesiątki tysięcy ludzi. - Atmosfera wypełnionego stadionu, czy też hali podczas takich wydarzeń jest niesamowita. Flagi, transparenty, doping. Tego nie da się opisać słowami. Najlepsi gracze stali się także celebrytami, zdjęcia i autografy to już norma. – dodaje „Lachu” Za tę cenę zapłacić trzeba wyczerpującymi treningami, trwającymi czasem nawet po 10 godzin dziennie, podczas których każdy schemat jest rozbierany na czynniki pierwsze..
- Czego nam jeszcze brakuje? Według mnie śmiałości sponsorów. Wiele firm nie traktuje tego zbyt poważnie, podchodzą raczej do tematu e-sportu z dystansem. Jest to jednak w mojej opinii bardzo przyszłościowy biznes, patrząc od strony sponsorów. Czy można z tego wyżyć? Owszem. Oczywiście wygląda to tak jak w sporcie, czyli pozwolić mogą sobie na to najlepsi gracze. – kończy Lach.
Na boisku przed kilkoma dekadami rewolucję w świecie piłkarskim przeprowadził Rinus Michels, wprowadzając taktykę „futbolu totalnego”. E-gamerzy – specjaliści od serii FIFA z dużymi zmianami mają do czynienia właściwie co roku. - Każdego roku zmienia się mechanika gry, czyli co za tym idzie, gracz musi uczyć się gry na nowo. Oczywiście, pewne schematy działają przez wiele lat, lecz niektóre są już niezbyt skuteczne lub dochodzą nowe zagrania i taktyki. – twierdzi „Lachu”.
Nie zgadza się z nim Damian Korny: - To wszystko jest w głowie, do rozwoju człowiek się w miarę szybko dostosowuje.
Dużą zmianę stanowiło natomiast wprowadzenie systemu ultimate. - Tam każdy ma możliwość zbudowania swojej drużyny marzeń, umieszczenia Cristiano Ronaldo, Leo Messiego i Sebastiana Mili w jednym składzie. Ten tryb jest obecnie największym magnesem na graczy. W FIFIE 17 pojawiły się Mistrzostwa FUT, w których to co tydzień gracze walczą o niesamowite nagrody w grze, a jeśli jest się jednym z najlepszych, można awansować do turniejów, w których do wygrania są ogromne sumy pieniędzy. „FUT” zdominował grę i stał się jej znakiem rozpoznawczym. – opisuje Korny
- To jakim gra się klubem ma ogromne znaczenie, szczególnie podczas turniejów profesjonalnych. Drużynę wybiera się najczęściej pod swój styl gry, oczywiście korzysta się z topowych zespołów takich jak: Bayern, Real Madryt czy Barcelona. – precyzuje Patryk Lach
Marzeniem dla e-gamerów pozostaje własna Liga Mistrzów. Na razie z wolna do tego świata wkracza już oprawa telewizyjna godna największych wydarzeń sportowych. BT Sports transmitowała mistrzostwa Anglii w FIFA 17. Canal+ Sport w Polsce pokazywał zaś widzom pierwszy turniej Ekstraklasa Cup w tej grze z udziałem piłkarzy i kibiców szesnastu drużyn najwyższej klasy rozgrywkowej.
Epizod z Eurosportem miał też Damian Korny. Właśnie dzięki doświadczeniom wyniesionym z własnego kanału na YouTube. - Robię to co lubię, czyli komentuję, gram. I to właśnie ten komentarz doprowadził mnie do tego, że udało mi się nawiązać współpracę z Eurosportem. Było to dla mnie niesamowite przeżycie, mogłem posłuchać porad prawdziwych ekspertów, przeżyć mecz Bundesligi z perspektywy dziennikarza – to było jedno z najlepszych doświadczeń w moim krótkim życiu. Gdy zaczynałem, takie rzeczy mi nawet nie przechodziły przez myśl. YouTube jest niesamowity!
Właśnie na YouTube na razie koncentruje się na razie transmisja najważniejszych wydarzeń w e-sporcie. - Kanał założyłem prawie 5 lat temu. Bardzo zaangażowałem się w ten wirtualny świat i po pewnym czasie chciałem dzielić się z innymi swoimi osiągnięciami, prezentować to w jaki sposób gram.. Traktowałem to jako hobby które w przeciągu tych kilku kolejnych lat przerodziło się w pracę i sposób na życie. – mówi Patryk Lach
Emocji związanych z uczestnictwem w turniejach e-game’ingowych ostatnio doświadczyło po szesnastu piłkarzy i kibiców, tworzących dwuosobowe reprezentacje klubów LOTTO Ekstraklasy podczas pierwszej edycji Ekstraklasa Cup. W zmaganiach tych zwyciężyła drużyna Bruk-Bet Termaliki Nieciecza złożona z Bartłomieja Smuczyńskiego oraz fana Słoni Roberta Liszki.
FIFA 17 to już dziewiąta edycja tej kultowej pozycji autorstwa EA Sports z licencją na rozgrywki Ekstraklasy.
Wojciech Bajak
fot. 400mm.pl