Rywalem Legii w 2. rundzie kwalifikacji do fazy grupowej @ChampionsLeague będzie IFK Mariehamn. Pierwszy mecz na wyjeździe. #UCL

Legia Warszawa może zostać pierwszym polskim klubem, który zagra dwa sezony z rzędu w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Pierwszy szczebel w drabinie ku temu zaszczytowi stanowi mistrz Finlandii 2016 - IFK Marienhamn. Takiego przeciwnika wyłoniło dzisiejsze losowanie. Swoich rywali po
LEGIA WARSZAWA - IFK MARIENHAMN
Finowie czekają na swego przedstawiciela w fazie grupowej Ligi Mistrzów od 1998 roku, gdy HJK Helsinki skutecznie przebrnął kwalifikacje, a we właściwych rozgrywkach był w stanie urwać punkty FC Kaiserslautern, czy Benfice Lizbona. Od tego czasu żaden z przedstawicieli Kraju Tysiąca Jezior nie był w stanie przejść przez trzecią rundę kwalifikacji.
IFK Marienhamn będzie usiłowało dokonać tego pierwszy raz w swej historii. Do czasu swego triumfu w rozgrywkach fińskiej Veikkausligi, Wyspiarze - jak brzmi pseudonim tego klubu - nigdy nawet nie stali na podium u siebie w kraju. Mają za to już za sobą debiut w europejskich pucharach. W edycji 2013/14 Ligi Europy odpadli w 1. rundzie kwalifikacji z azerskim Interem Baku, trzy sezony później - po zdobyciu Pucharu Finlandii - przeszkodą nie do przejścia na tym samym poziomie okazał się norweski Odds BK. Jak dotychczas IFK czeka na swoją pierwszą wygraną w europejskich pucharach.
Ponieważ Veikkausliga toczy się w formacie wiosna - jesień, to podstawę do występu zespołowi z położonego na Wyspach Alandzkich Marienhamn dał triumf w 2016 roku. Kluczem do wygranej okazała się formacja defensywna. IFK straciło najmniej goli w całym sezonie (25 w 33 spotkaniach). Dzięk temu bramkarz, Walter Vitaala, oraz obrońca Jani Lyyski zostali wybrani najlepszymi graczami rozgrywek na swoich pozycjach.
Z tych dwóch zawodników, tylko Lyyski nadal gra w IFK. Viitala przeniósł się do ligi duńskiej. Jego następcą został reprezentant Estonii, Andreas Vaikla. Nie ma też już w składzie najlepszego strzelca i asystenta, Wyspiarzy z 2016 roku, Jamajczyka Devera Orgilla. W tej edycji rozgrywek najlepiej pod tym względem wygląda Aleksei Kangaskolkka z doświadczeniem z Eredivisie. Szkoleniowcem drużyny jest związany z IFK także z czasów kariery zawodniczej, Peter Lundberg. Za zwycięstwo w lidze w 2016 roku został wynagrodzony tytułem Trenera Sezonu.
To będzie pierwsza polsko-fińska potyczka w Lidze Mistrzów lub Pucharze Europy Mistrzów Krajowych od 1975 roku, gdy Ruch Chorzów odprawił KuPS Kuopio 7:2 w dwumeczu. We wszystkich rozgrywkach europejskich Polacy mierzyli się 14 razy z zespołami z Kraju Tysiąca Jezior, zwyciężając 9 razy, 4 razy remisując i raz przegrywając.
JAGIELLONIA BIAŁYSTOK - DINAMO BATUMI
"Batumi, ech Batumi..." - słynną piosenkę zespołu "Filipinki" będą mogli zanucić sobie piłkarze Jagiellonii Białystok przy czwartym podejściu do europejskich pucharów. Los postawił im bowiem za przeciwnika Dinamo z tego gruzińskiego miasta nad Morzem Czarnym.
Drużyna z regionu Adżaria ustępuje znacznie sławą swym stołecznym przeciwnikom - Dinamo Tbilisi. Mimo to okazało się od nich lepsze w dwumeczu o brązowy medal. W poprzednim roku Gruzini wracali wszak do formatu wiosna - jesień, w związku z tym wiosną dobiegły końca rozgrywki 2015/16, a latem ruszyła ultraszybka edycja 2016, trwająca od sierpnia do grudnia. Dinamo Batumi w swojej grupie zajęło drugie miejsce, co dało jej prawo gry o trzecie miejsce. Najpierw w półfinale wyeliminowało Torpedo Kutaisi, a następnie w finale walki o prawo gry w europejskich pucharach pokonało właśnie imiennika z Tbilisi.
Dla Dinamo była to czwarta edycja zakończona na podium Umaglesi Ligi. Będzie to już jego siódmy start w europejskich pucharach. Największy sukces odniosło w dwóch pierwszych próbach - w 1995 i 1996 roku, gdy w kwalifikacjach Pucharu Zdobywców Pucharów eliminowało kolejno: serbskie FK Obilić i farerskie HB Torshavn. W następnej fazie nie sprostało natomiast Celtikowi Glasgow oraz PSV Eindhoven.
Tym razem do europejskich pucharów wprowadził Dinamo Lewan Chomeriki, jeden z najlepszych piłkarzy w historii tego klubu. W maju zastąpiony został jednak przez Ukraińca Konstantina Frołowa.
Wśród najbardziej znanych graczy z Batumi na plan pierwszy wysuwa się Davit Kvirkvelia, jeden z dziesięciu zawodników z największą liczbą występów w historii reprezentacji Gruzji. Występy w miejscowej kadrze mają też Tornike Tarchniszwili, Archil Twildani, czy jedna z lokalnych gwiazd, bramkostrzelny ofensywny pomocnik Temuri Szonija.
Będzie to już szósta konfrontacja polsko-gruzińska w europejskich pucharach. Jak dotychczas z czterech dwumeczów zwycięsko wyszli Polacy, wygrywając w sumie osiem spotkań i dwa przegrywając. W XXI wieku to właśnie w meczu z drużyną tego kraju przedstawiciele Ekstraklasy ustanowili polski rekord największej liczby strzelonych goli w meczu europejskich pucharów, gdy Wisła Kraków w 2004 roku pokonała 8:2 WIT Georgię Tbilisi. Osiągnięcie to wyrównała zresztą Jagiellonia Białystok w starciu z FC Kruoją Pokroje z Litwy (8:0 - 2015 roku)
LECH POZNAŃ - FK PELISTER BITOLA
Tak jak przed rokiem jeden z polskich zespołów będzie w pierwszej rundzie kwalifikacji do Ligi Europy rywalizować z przedstawicielami Macedonii. Tym razem wracający po roku na kontynentalną arenę Lech Poznań zmierzy się z FK Pelister Bitola.
Zielono-biali to odpowiednik Arki Gdynia. Jako beniaminek zdołali wygrać krajowy puchar (pokonując Szkendiję po karnych), dzięki czemu zakwalifikowali się do europejskich pucharów. W lidze zakończyli zmagania na 4. miejscu. Nigdy jeszcze nie udało się im zdobyć mistrzostwa. Maksymalnie finiszowali na drugiej pozycji, ale to właśnie Pelister uchodzi za głównego rywala najbardziej utytułowanej durżyny w tym kraju - Vardaru Skopje. Ich mecze nazywane są Derbami Macedonii.
Ich szkoleniowcem jest Turek, urodzony w Kosowie Naci Sensoy. Obieżyświat posiada doświadczenia z ligi tureckiej, bułgarskiej, azerskiej, serbskiej, albańskiej i macedońskiej. Z piłkarzy najbardziej znaną twarzą jest 32-letni Blaże Ilijoski, reprezentant Macedonii, czterokrotny mistrz kraju, sześciokrotny zdobywca Pucharu Macedonii oraz zdobywca Pucharu Malezji. To własnie on strzelił gola decydującego o tytule
Pelister wraca więc do europejskich pucharów po 9 latach nieobecności. Poprzednia próba zakończyła się odpadnięciem z APOEL-em Nikozja, ale Cypryjczycy strzelili w dwumeczu Macedończykom zaledwie jednego gola.
Będzie to już siódmy dwumecz w europejskich pucharach drużyn z Ekstraklasy przeciwko Macedończykom. Dotychczas cztery próby zakończyły się sukcesem Polaków.