

Czas na trzecią kolejkę sezonu 2017/18 w Ekstraklasie. To ona zamyka pierwszy kalendarzowy miesiąc zmagań bieżącej edycji rozgrywek ligowych. Po dwóch seriach spotkań trzy drużyny mają na koncie komplet zwycięstw. Dwóm natomiast nie udało się zdobyć ani jednego punktu.
Legia Warszawa zostaje mistrzem Polski. Batalię o obronę tytułu rozpoczyna od braku wygranej. W drugim meczu - remis. Przychodzi trzecia kolejka i... również Wojskowym nie udaje się osiągnąć zwycięstwa. To nie scenariusz nakreślony przed drużyną z Łazienkowskiej, ale historia z 2002 roku. To wtedy Legia jedyny raz w XXI wieku nie wygrała żadnego z pierwszych trzech spotkań sezonu Ekstraklasy. Powtórka tego wyczynu grozi zawodnikom Jacka Magiery – zresztą piłkarza warszawskiego zespołu w feralnie rozpoczętej edycji 2002/03 – właśnie w tych rozgrywkach. Jak na razie bowiem w dwóch pierwszych podejściach nie udało im się zanotować pełnej puli i obrona tytułu nieco się oddaliła. Jeśli w sobotę Wojskowi nie pokonają beniaminka, Sandecji Nowy Sącz, wtedy drugi raz w tym stuleciu zanotują serię trzech meczów bez zwycięstwa na początku sezonu.
Sobota, godz. 18:00: Legia Warszawa – Sandecja Nowy Sącz (#LEGSAN)
Do Ekstraklasy po sezonie przerwy wrócił rekordzista pod względem liczby mistrzowskich tytułów – Górnik Zabrze. Rozminął się ze współliderem tej klasyfikacji – Ruchem Chorzów. W stawce jest jednak zespół, który tak jak zabrzanie zwyciężał ligę czternastokrotnie, ale ma... jeden tytuł mistrzowski mniej.
Przed 66 laty, w sezonie 1951, władze polskiej piłki skorzystały z osobliwych radzieckich wzorców i mistrzostwo przyznały... zdobywcy Pucharu Polski. Liga wydawała się im zbyt elitarnym tworem, podczas gdy rozgrywki pucharowe skupiały drużyny wszystkich klas rozgrywkowych. Dla zwycięzcy Ekstraklasy pozostało tylko miano „Mistrza Ligi”. Zdobyła go Wisła Kraków. Na jej koncie znajduje się w ten sposób czternaście triumfów w sezonach ligowych, ale trzynaście mistrzostw Polski. W najbliższej kolejce Biała Gwiazda będzie przeciwnikiem Górnika. Na boisko wybiegną więc współrekordziści w liczbie wygranych sezonów Ekstraklasy.
Sobota, godz. 20:30: Górnik Zabrze – Wisła Kraków (#GÓRWIS)
W poprzednim sezonie po pięciu latach przerwy do Ekstraklasy powróciła Arka Gdynia. Wniosła ze sobą bagaż 360 rozegranych spotkań. Po roku spędzonym w roli beniaminka i dwóch kolejkach bieżącej edycji ta liczba urosła już do 399 gier. Najbliższe starcie będzie zatem 400. meczem gdynian na najwyższym poziomie rozgrywkowym. Zadebiutowali oni w elicie w 1974 roku zwycięstwem nad ŁKS Łódź. Ich obecny bilans zawiera zaś 114 wygranych, 116 remisów, 169 porażek. W spotkaniach zespołu z Trójmiasta padło 901 bramek, z czego 390 było autorstwa Arkowców. Po niedzielnym starciu Arka wejdzie do grona 26 drużyn, które rozegrały w Ekstraklasie 400 spotkań. Poprzednio towarzystwo to poszerzyło się o Jagiellonię Białystok w 2016 roku.
Niedziela, godz. 15:30: Arka Gdynia – Wisła Płock (#ARKWPŁ)
W niedzielę zmierzą się drużyny, które w dwóch ostatnich edycjach rozgrywek świętowały po razie podium: brązowi medaliści poprzedniego sezonu kontra wicemistrzowie Polski z 2016 roku, czyli Lech Poznań i Piast Gliwice. Obie drużyny w tym sezonie mają na swoim koncie remis i porażkę. W bezpośrednich starciach w historii ich potyczek w Ekstraklasie górą jednak wyraźnie jak dotychczas jest Kolejorz. Lechici są drużyną, która zanotowała najwięcej zwycięstw nad Piastem na najwyższym poziomie rozgrywkowym. Poznański zespół już dziesięć razy pokonywał tego rywala. Jako pierwszy w historii ligi osiągnął pod tym względem dwucyfrowy dorobek. Strzelił mu też najwięcej goli ze wszystkich ekip w stawce (33).
Niedziela, godz. 18:00: Lech Poznań – Piast Gliwice (#LPOPIA)
Wojciech Bajak
fot. 400mm.pl