

30. kolejkę zakończyliśmy z przytupem. W starciu imienniczek lepsza okazała się Wisła z Płocka, bo mecz zakończył się wynikiem 3:4 dla zespołu gości.
Wspaniałe emocje w Krakowie! Biała Gwiazda miała szansa na wyjście ze strefy spadkowej, ale wciąż walczący o europejskie puchary zespół Nafciarzy nie zamierzał ułatwić gospodarzom życia. Już na samym początku meczu piękne trafienie zaliczył Tomasik, a niedługo później wynik poprawił Sekulski. Gospodarze niesieni głośnym dopingiem nie zamierzali jednak odpuścić i zdobywali bramki kontaktowe - najpierw na 1:2, a trochę później na 2:3. Pod koniec udało im się również wyrównać, gdy Ondrasek z najbliższej odległości trafił do siatki. Wszystko zmieniło się w 101. minucie gry. Sędzia podyktował rzut karny dla zespołu Wisły Płock, a Mateusz Szwoch odebrał piłkarzom Wisły Kraków nadzieje na zakończenie tej kolejki w bezpiecznej strefie.
WISŁA KRAKÓW 3:4 WISŁA PŁOCK
RING, MANU, ONDRASEK - TOMASIK, SEKULSKI (x2), SZWOCH